Sylvi wyszła za krótka o jakieś 10-15cm ;/
Zszyłam wczoraj boki i rękawy, przymierzyłam (już nie "na oko" ale na grzbiet) i dupa Jasiu... za krótka.... ledwo zakrywa mi cztery litery, a miała być do połowy uda ;/
Ale:
- Może się naciągnie
- Może dorobię od dołu pas ściegiem ryżowym
- Może ją komuś sprezentuję
- A może po prostu muszę się przekonać do takiej długości...
Jedno jest pewne, pruć nie będę! Masochistką nie jestem, dziękuję bardzo.
Dziś wszywam kwiatki, może w najbliższym czasie uda się machnąć jakieś foto na ludziu, to sami zobaczycie.