Showing posts with label travel. Show all posts
Showing posts with label travel. Show all posts

Thursday, January 7, 2010

Oh, hello Blog!


Hope everyone had a great Christmas and New Year's celebration. I sure did! It's becoming a tradition in 2knitornot2knit headquarters that we pack up our suitcases and take a air plane to some warm countries. This year we flew to Arrecife in Lanzarote and spend a wonderful week in Puerto del Carmen. Escaping the frozen Ireland, we spent a week in temperature in the mid to high twenties Centigrade. Awww..... lovely... We're not the usual tourist type, that spends all day, every day, at the pool frying in the sun. We like to see all the island has to offer, which means that basically we leave the hotel room soon after breakfast (which we had everyday in the terrace) and not to come back until after dinner, when we usually drink a bottle of wine and collapse on the beds (from exhaustion, of course /wink/). This year however there was no knitting during holidays. Not a single stitch. But worry not, all is back to normal and the needles are on the move again. I am also getting ready to put the spinning wheel in motion as soon as I finish the urgent long overdue project.

Mam nadzieję, że wszystkim udały się nie tylko święta ale i Sylwester. Ja na pewno okres świąteczno-noworocznyzaliczam do udanych ;o)
To już taka mała tradycja, w kwaterze głównej 2knitornot2knit, że w czasie świąt pakujemy walizki i wyjeżdżamy w podróż do ciepłych (choć niekoniecznie) krajów. Podobnie jak rok temu, w tym roku zaniosło na na Kanary. Tydzień w Puerto del Carmen na wyspie Lanzarote był wspaniały!
Uciekaliśmy z Irlandii zaatakowanej przez zimę 50-cio lecia, na wyspę, gdzie temeratura waha się w granicach 25 stopni. Ahh... cudnie. I żeby było jasne, nie jesteśmy typowymi turystami z wysp, którzy spędzają cały urlop prażąc się na leżakach przy hotelowym basenie. Bynajmniej, zdecydowanie wolimy pozwiedzać wszystko co dana okolica ma do zaoferowania. I tak wyruszamy z hotelu tuż po śniadaniu (które każdego dnia jedliśmy na słonecznym tarasie), a wracamy dopiero po kolacji. Zazwyczaj wtedy obalamy butelkę wina i padamy na wyra (z wycieńczenia, ma sie rozumieć /heh/). W tym roku była jednak jedna nowość. Nie przerobiłam ani jednego oczka. Ani jednego. Nic. Zero. Ale nie martwcie się, wszystko wróciło już do normy i druty są ponownie w ruchu. Na dodatek, jak tylko uporam się z zaległymi projektami, mam zamiar puścic kołowrotek w ruch.


Monday, December 29, 2008

Here and There

Last week
Ubiegły tydzień




This week
Ten tydzień


Happy New Year everyone!
Szczęśliwego Nowego Roku!

Sunday, June 22, 2008

I'm back!

Wróciłam!

I was MIA but now I'm back. Many non-knitting related things happened during last month. There was a lovely bank Holiday weekend in Hope Cove (UK). Sunshine, ocean, sand, cold bear and friends.

Dawno mnie tu nie było ;o) Wiele się działo w ciągu ostatniego miesiąca. Był wyjazd na długi weekend to Hope Cove (Anglia). Było słońce, ocean, piasek, zimne piwko i znajomi.


There was a trip to Poland, family re-union, many pints of bear and many hours spent on chatting with my good old friends. There was a lovely wedding, lake, hot-air balloon and more friends I have not seen in many years. There was a lot of catching up to do.

Był wyjazd do Polski, spotkanie z rodzinką, wiele kufli piwa wypitych podczas pogawędek z przyjaciółmi. Było świetne weselisko nad jeziorem, balon i grupka przyjaciół, których nie widziałam już wieki. Było dużo nadrabiania towarzyskich zaległości.


There was an optician and a new pair of glasses. There was some shopping. I had been a happy owner of a nice spinning wheel for maybe 5 hours and a victim of a ungenuine seller who changed his mind and decided not to sell the wheel. There was sunshine and temperatures much above the ones I'm used to now. There was a lot of strawberries growing in our garden. Strawberries for breakfast, lunch and dinner. There was a good book and Euro2008 games. There was some knitting ...

Była wizyta u okulisty i nowe okulary. Było troche zakupów. Byłam szczęśliwą właścicielką kołowrotka, przez jakieś 5 godzin, po czym stałam siś ofiarą nieuczciwego sprzedawcy, który już po zamknięciu aukcji, zmienił zdanie i postanowił nie sprzedawać kołowrotka. Było słonecznie i gorąco, zbyt gorąco jak dla mnie. Była masa truskawek zrywanych w ogródku. Truskawki na śniadanie, obiad i kolację. Była dobra książka i rozgrywki Euro2008. Były robótki na drutach ...


Pattern: Shetland triangle by Evelyn A. Clark
Yarn: My handspun - Delilah almost the whole hank
170x70cm
Needles: 4mm
Started: 5 June
Finished: 20 June

Wzór: Shetland triangle (Evelyn A. Clark)
Włóczka: Moja Delilah prawie cały motek
170x70cm

Druty: 4mm
Zaczęte: 5 Czerwca
Skończone: 20 Czerwca

Mods: I knitted 14 pattern repeats (pattern calls for 8) and kept knitting the last edge rows until the yarn started running out.
Modyfikacje do wzoru: Zrobiłam 14 powtórzeń głównego wzoru zamiast 8. Powtarzałam też ostatnie brzegowe rzędy żeby zużyć jak najwięcej włóczki.