Friday, March 18, 2011

Spinning in Oranmore

Another, unexpected spinning demo by yours truly took place at the library in Oranmore. This time I got to test run Mairead's Ashford Traveller (DT single drive band) wheel. It is similar size to my one but the double treadle makes it soo much easier to control the movement of the wheel. The Scotch tension was a bit tricky to set at first as I've only worked with a double drive band so far. But once I tried to turn the knobs and see what they do it took a minute or two to adjust them to the right position. I also got to try spinning Galway sheep wool, which I never even heard of (imagine that!). It's much coarser than merino and the Shetland I combed some time ago, but once carded it spins into an even strong single. You can also spin it straight from the locks as the sheep are very clean and there's not a lot of lanolin in the hairs. I took a sample of it home with me and as soon as I take some decent photos of the sheep itself I'll post it here. 

W środę zupełnie niespodziewanie robiłam kolejną pokazową sesję przędzenia wełny na kołowrotku. Wybrałam sie do biblioteki w Oranmore (około 10km od Galway) żeby poznać Mairead, którą poniekąd znam od jakiegos czasu "wirtualnie".

W ramach obchodów Dnia św. Patryka mieszkancy Oranmore zaprosili do siebie ludzi zajmujacych się tradycyjnym rzemiosłem. Mairead przyjechała ze swoim kołowrotkiem Ashford Traveller (2 pedałki, 1 cięgno), gręplarką bębnową i workiem pełnym owczego runa (rasa Galway, o której istnieniu nie miałam zielonego pojęcia!). W ciagu kilku minut zostałam wciągnieta w prowadzenie pokazu. Ja na kołowrotku, Mairead przy gręplarce i krośnie, a Pearl pokazywała jak wyplata się irlandzkie krzyże św. Brygidy.
Ustawienie kołowrotka zajęło mi kilka minut, jako że nigdy wcześniej nie bawiłam się pojedynczym cięgnem. Musiałam pokręcić wszystkim co sie dało, zobaczyć co się zmienia a potem jakos poszło. Powiem szczerze, że dwa pedałki to super sprawa. O wiele łatwiej kontroluje się ruch koła, co przysparza kłopotów zwłaszcza początkującym prządkom.
O runie, którego dostałam trochę do przetestowania, napiszę wiecej jak zrobię mu zdjęcia i troche z nim popracuję. Pierwsze wrażenia: szorstkie, czyste i mało tłuste. Muszę tez koniecznie znaleźć zdjecie owcy albo jeszcze lepiej samą owcę bom bardzo ciekawa jak wygląda owo zwierze i czy już kiedyś je widziałam.



Have a good weekend everyone!

Miłego weekendu!

3 comments:

  1. That looks like a lot of fun. Is it wrong that I'm vaguely looking forward to being unemployed (at least for a little while) to partake in such daytime fun. Maybe.

    ReplyDelete
  2. haha, yes, Michelle, it is wrong (but understandable!). You need money to buy the wool though so a part time job would be the best option! Why? are you leaving college for good?

    ReplyDelete
  3. Ale miłe spotkanie :) Czy jakaś Pani z widowni próbowała prząść ?
    I jak Ci się przędło na Ashfordzie ?

    ReplyDelete