Monday, July 4, 2011

New toy

I have collected today my new toy. Meet Louet S10 (she needs a better name I think, feel free to leave suggestions). Seven months older then yours truly, she's in a great condition! After a quick clean and few drops of oil she runs soundlessly and works very well. It will take some time for me to adjust not only to the single driveband but also Irish tension (bobbin led) but I can already see it's a beginning of a beautiful friendship. And perfect timing! We're at day 3 of the Tour de Fleece. Yes, it's that time of year again. I was putting the spinning off waiting for the new wheel, but now there will be no more excuses. Time to get the wheel spinning.
I've got few yarns that I span on the old wheel (which BTW needs a name too!) as a part of Tour de Fleece warm up. I'll show them next time as they still have to be measured properly. But I hope you're ready for some crazy art yarns as I intent to spin A LOT of these on my new wheel.
Take care!



Przywiozłam dziś do domu nową zabawkę. Poznajcie Louet model S10 (trzeba ją ochrzcić...podrzućcie jakieś imiona do wyboru). Maszyna jest o 7 miesiecy starsza ode mnie ale świetnie się trzyma. Czytałam na forach, że im starsze modele, tym solidniejsze wykonanie i lepsza jakość. I musze się zgodzić. Po wytarciu z kurzu i przesmarowaniu śrub i łączeń, hula jak nowa. Troche czasu zajmie mi nauczenie się nowego systemu (bo to pojedynczy sznurek i prowadzenie przez szpulkę tz. irish tension) ale juz widzę że sie polubimy ;) I to w samą porę na Tour de Fleece! Tak, tak, zleciało. Początek lipca to pora kręcenia. Nałogowego. Do upadłego albo do konca wełnianych zapasów (co raczej mi nie grozi).
W ramach rozgrzewki przed TdF ukręciłam na struszku (którego tez trzebaby jakoś nazwać żeby sie nie obraził) kilka włóczek. Pokażę następnym razem, bo ciągle jeszcze muszę je pomierzyć. Mam nadzieję, że jesteście przygotowani na włóczki artystyczne. Będzie ich tu do znudzenia. Ja i Louet bedziemy szaleć i łamać wszelkie reguły!





8 comments:

  1. Call her "Pani Basia z mięsnego" :)

    ReplyDelete
  2. Oh, lovely. And just in time for the Tour de Fleece. Maybe an appropriately themed name....how would you feel about Alberto Contador? A man's name, I know, and not at all spinning related, but he's my tip for the Tour de France.

    ReplyDelete
  3. Czy to nie w "Przeminęło z wiatrem" była jakaś Luella? Pracowita do upadłego, oczywiście.

    ReplyDelete
  4. felicity....not really sure why but it just looks like
    "felicity the fleece spinner" Strong and capable but a little girlie....
    great Blog
    found you via Pam de Groot
    I will be back....

    ReplyDelete
  5. Dunno why, but she looks like a Lulu to me...:-)

    ReplyDelete
  6. ja również gratuluję i czekam na relację z przędzenia :))

    ReplyDelete
  7. Luetka - nie inaczej.

    ReplyDelete