Showing posts with label Dana. Show all posts
Showing posts with label Dana. Show all posts

Friday, June 27, 2008

DANA is done!

This one was an another great spinning project. Not only the fiber was soft and the colours beautiful. I learned a new technique and love the finished yarn.
Kolejny świetny projekcik! Nie tylko czesanka jest mięciuśka a kolory piękne i soczyste. Nauczyłam się nowej techniki i zrobiłam super włóczkę.

The singles were looking delicious:
Pojedyncze nitki tuż po zejściu z wrzeciona:

I decided to Navajo ply them. This technique was new to me, so I spend some time reading and watching demo movies. It looks much more complicated than it really is! I practiced first with scraps of commercial yarn and once I got the: make the chain - another chain - pinch the top - spin the spindle - motion right, I took a deep breath and made this:

Zdecydowałam się na potrójna włóczkę używając techniki Navajo. Ponieważ nigdy jeszcze jej nie próbowałam, spędziłam trochę czasu na "badaniach" - trzeba było poczytać i pooglądać filmiki demonstracyjne. W rzeczywiśtości nie taki diabeł straszny, jak go malują! Poćwiczyłam trochę na skrawkach kupnych włóczek i kiedy udało mi się skoordynować: zrób oczko łańcuszka- jeszcze jedno- chwyć włóczkę u góry łańcucha- zakręć wrzecionem....
... wzięłam głęboki wdech i zrobiłam to:



Fiber: from Spincerely Yours in DANA
100% Supewash Merino,
100g (3 oz)
3ply, ~165m, dk weight
Started: 24 April
Finished: 29 May
Czesanka w kolorze Dana zakupiona u Spincerely Yours,
100% wełna Merino Superwash (można prać bez obaw że się sfilcuje), 100g
w sumie wyszlo około 165m potrójnej włóczki.
Zaczęte: 24 kwietnia
Skończone: 29 maja

Friday, April 25, 2008

FO - Delilah

Spinning, or rather spindling Delilah was a great fun!

Falkland wool, which derived from Merino, is great for beginners as the fiber is longer thus easier to draft but it maintains softness and puffiness of all Merino fibers.

I managed to turn a 150g of this fibery goodness into a lovely yarn. When I finished spindling singles I wasn't sure if I want to keep them or if I should ply.
I made a small 2ply sample...

Świetnie się bawiłam przędąc Delilah.
Falkland wywodzi się z Merino i jest świetne dla początkujących - włókna są dluższe i łatwiejsze do wyciągania z runa.
Udało mi się zamienić te 150g runa w śliczną przędzę. Nie byłam pewna czy chcę zachować przędzę pojedynczą, czy może wolałabym podwójna, zrobiłam więc małą próbkę:

... and although I like it a lot, I decided to keep the singles. I have a project in mind that this yarn would be ideal for.
I have 600m (656y) of lace to sport weight yarn (between 18 and 23wpi) which should be enough for this ;o)

So after the last fibers were twisted into singles, I used my yarn swift and made a fat curly yarn hank.

... i pomimo iż podwójna bardzo mi się podoba, postanowiłam zostawić pojedynczą.
Moje magiczne wrzeciono wyprodukowało 600 metrów cienkiej przedzy idealnej do ażurowych robótek (18-23 skrętów na cal -wpi), co powinno mi w zupełności wystarczyć na zrobienie
tego.


As you see on the pictures there were regions with to much twist as well as regions with not enough twist.
Sometimes to much twist is good i.e plying your yarn removes about 30% of the twist (as you ply in opposite direction to the one used to make your singles).
If after plying, or if you decide to keep singles, your yarn still isn't balanced, a good whack after washing helps even out the twist in the yarn.


Czasami zbyt dużo skrętów jest porządane np. jeśli końcowa włóczka ma być złożona z dwóch przędz. Skręcanie przedz razem wykonywane jest w kierunku odwrotnym do tego, w którym skręcone byly pojedyncze przedze, np. jeśli przędza byla skręcana w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara (S), to obie przędze skręcamy ze sobą w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara (Z). Takie skręcanie powoduje iż nawet 30% skrętów pojedynczej przędzy zostaje usunięte.

Jeśli po mozolnym procesie przędzenia nasza nadal ma miejsca ze zbyt dużą ilością skrętow, można to jeszcze naprawić podczas mycia.


My singles, were soaked in warm water with a bit of Woolite for about 10 minutes, rinsed with cold water, warm and again with cold water. Excess of water was squeezed out of yarn and then WHACK! WHACK! good few times. Boy did it feel good!
After the bathroom beating the yarn was hung to dry with a weight. And I had to wait patiently for it to be ready for the photoshoot.
Washing and beating the crap out of it, helped with the balance and gave it a nice halo.
Have a look yourself:

Moja fioletowa włóczka zanurkowała w ciepłej (ale nie gorącej!) wodzie z dodatkiem środka do prania wełny. Po 10 miutach plyn wyplukany został zimną, cieplą i znowu zimną wodą. Wycisnęłam nadmiar wody (ważne żeby nie wykręcać!) i kilka dobrych razy walnęłam przędzą o brzeg kabiny prysznicowej (bo nie mam wanny). Polecam na rozładowanie nerwów ;o) Po tym znęcaniu sie nad biedną przędzą pozwoliłam jej spokojnie wyschnąć na suszarce do bielizny ze srednim cieżarkiem przywiązanym na dole. Całe to bicie może wydawać sie śmieszne, zwłaszcza dla osób postronnych, ale bardzo pomaga w równomiernym rozmieszczeniu skrętu w przędzy. Moja Delilah zdała test na 5! Wysuszona, trzymana swobodnie w powietrzu wyglądała jak literka O, żadnych zbędnych skrętów! Sami popatrzcie:




So what's next?
Co teraz?