Thursday, June 25, 2009

Aeolian and your votes

As I said yesterday, the Aeolian is all done. Taking advantage of the sunny day I blocked it yesterday and took some photos. But before I show them to you, few notes on the knitting process. It all started well, I was planing on knitting 6 yucca repeats then move to agava charts and finish with the original version of edge. However... I finished yucca charts and could not get the transition chart to work. I thought that maybe I had only 5 yucca repeats made (the transition chart works on even number of yuccas). So I knitted an extra yucca repeat. But the damn transition chart would not work still. Ravelry came to rescue. It turns out that I was missing few decrease symbols on my charts. Why? you ask... well... I'll tell you that much: DO NOT PRINT THE PATTERN IN B&W. Unfrtunately, once I fixed the chart, the transition chart would NOT work! "WTF?" I thought and knitted another yucca chart. Now, finally, the transition chart worked as a charm. Yay! I was happily knitting again until I reached the final agave chart. Once more I had trouble getting the chart to work. It was late, I was tired and working in a poor light. And I was getting flustrated. As I didn't want to rip back few rows, I decided to "improvise". And so I did and MADE the chart to work for me. The next day, after my morning cafeine injection I went to check what my fellow Ravelrers have to say about the final agave chart. To my shock, it turned out I had missread the chart legend (duh!) and was doing single decresase where a double decrease should be. So, my second tip to you: DO NOT WORK ON THIS SHAWL AFTER MIDNIGHT AND IN POOR LIGHTING. Fortunately, my improvised solution worked fine and I could finaly start working on the edge pattern. For this I decided to add beads. I went for amber yellow 8/0 beads. Boy, oh boy, did they slow down the work ... but it was all worth it. No more problems on the way, the edge went slow but smoothly (the rows grow longer and longer).

So here it is ... all finished.

Pattern: Aeolian shawl
Yarn: Filatura Di Crosa Centolavaggi, about half a skein
Needles: 4mm
Dimentions: 160x95cm

Zgodnie z zapowiedzią, dziś o Aeolian. Skończyłam przedwczoraj. Wczoraj, korzystając z ładnej pogody, namoczyłam, zblokowałam i pstryknęłam kilka(naście) fotek. Ale zanim go wam pokażę, kilka słów o samym sztrykowaniu. Zaczęło się dobrze. Miałam w planach 6 powtórzeń yucca a później agava i piękny brzeg. Problemy zaczęły się, kiedy zabrałam się za tabelę przejściową z yucca do agava. Za nic w świecie nie zgadzała mi się ilość oczek. Sęk w tym, że przejście z yucca w agava wychodzi tylko po skończonej parzystej ilości yucca. Moją pierwszą myślą było więc, że mam zrobione 5 (a nie 6, tak jak myślałam) powtórzeń yucca. Zrobiłam więc jedno dodatkowe powtórzenie. Ale przejście znowu mi się nie udało. "Co do licha??" pomyślałam. Ravelry przyszło na ratunek. Okazało się, że na moim jednokolorowym wydruku nie widać było wszystkich symboli. Ech... poprawiłam tabelki i wróciłam do przejścia z yucca do agava, które, ku mojemu totalnemu zaskoczeniu znowu się nie udało. Arrrggg! wkurzyłam się i zrobiłam kolejne powtórzenie yucca. Tym razem się udało! Hura! Przeleciałam przez tabele przejściową i ... ugrzęzłam na ostatniej agava. Było późno, ja byłam zmęczona i sflustrowana. Ale nie chciałam pruć, zawzięłam się i improwizowałam. Następnego dnia rano, po porannym zastrzyku kofeiny, zajrzałam na Ravelry szukając wiedzy. Okazało się, że jestem totalnym debilem i nie umiem czytać objaśnień do schematów. Zamiast gubić 2 oczka, gubiłam jedno. Nie dziwne że mi się nie zgadzało. Na szaczęście moja improwizacja zakończyła się sukcesem i ostatnia agava praktycznie nie różni się od oryginału. Uff... Ostatnia część chusty poszła jak ślimak po maśle. Wolno ale gładko. Wolno, bo nie dość że z każdym rządkiem przybywało oczek na drutach, to jeszcze postanowiłam dodać koraliki. Piękne bursztynowe maleńkie koraliki. Resztę już znacie ...

Wzór:
Aeolian
Włóczka:
Filatura Di Crosa Centolavaggi, jakieś pół motka
Druty: 4mm Addi turbo
Wymiary: 160cm na 95cm


And now, it looks like I'll be working on Eliina. Your favourite shawl.
I was really undecided between Eliina and Textured. I will knit the other shawls too, 'cos I like them a lot, but for Clotted Sky, these two were my options. Milkweed is another one that would work perfectly, I think, but it's not a free pattern and I'm on a tight budget. Eliina it is then!

A teraz, wygląda na to że bedę dziergać Eliina. Najbardziej się wam spodobał. A ja przyznam szczerze, że dla Clotted Sky, tak naprawdę zastanawiałam się między Eliina a Textured. Pozostałe szale też zrobię, bo mi się podobają. Ale z innej włóczki. Padła propozycja Milkweed (mlecz) ale o ile chusta jest śliczna (i już siedzi w mojej kolejce rzeczy do wydziergania), to w chwili obecnej nie stać mnie na szastanie forsą na wzory. Dziura budżetowa. Bezrobocie. Czynsz i rachunki do opłacenia. Żołądek do zapełnienia.Rozumiecie. Będzie więc Eliina!


13 comments:

  1. Anonymous25/6/09

    Dla mnie jesteś mistrzynią w dzierganiu szali i tego się będę trzymać:) ...i podziwiać^o^

    ReplyDelete
  2. To byłam ja, Rene. Nie wiem dlaczego wystąpiłam przed chwilą jako anonim. Dzisiaj jakiś pechowy dzień, co chwila wyłączją mi prąd i biedny komputer mnie nie zidentyfikował:(

    ReplyDelete
  3. rozwalona jestem podwójnie: bo Aeolian jest przepiękny, nawet każde z oczek jest prześliczne:) a po drugie: odpadłam kiedy zobaczyłam wykres... chyba intensywnie dłubiesz przy swojej pracy i robienie tabelek weszło Ci w krew? :))))

    ReplyDelete
  4. Aeolian absolutnie boski!! Wcale nie widać żadnych kombinacji. A jakie równiutkie oczka, patrzę i się napatrzeć nie mogę. Nie ukrywam, że mnie się ta Eliina też najbardziej podoba. Wielkie dzięki za inspirację. Pozdrawiam cieplutko.

    ReplyDelete
  5. hihi, myszoptico, jakbyś zgadła. Właśnie dziś wklejałam ostatnie wykresy do pracy. Jutro jak dobrze pójdzie idę drukować swoje wypociny. Będzie tego ponad pół ryzy papieru ... nikt tego w życiu nie przeczyta ;o/ nawet ja nie dam rady za jednym razem a znam niektóre rozdziały prawie na pamięć.

    no nic, tymczasem wydrukowałam przepis na eillna i zwinęłam Clotted Sky w kłębek. Zaczynam wieczorem (czyli zaraz, hihi).

    dzięki za przemiłe komentarze!

    ReplyDelete
  6. O matko, jaki ten szal jest piękny! Też muszę sobie taki zrobic - dzięki za wskazówki, teraz już wiem, na co uważac. :)

    ReplyDelete
  7. Very beautiful pictures, the shawl looks like part of the clouds.

    ReplyDelete
  8. Jagienka ratuj! Bogi mi Cię zesłały z tym wpisem! Utknęłam tam gdzie chyba najprościej,ale wcześniej też tego byka trzepnęłam co Ty i ujmowałam jedno zamiast dwóch oczek. Teraz po wszystkich agavach jestem i odpadłam z rzędami naprzemiennie Right Edge Chart,marker (??),Edge Set-up Chart ,wyjąć marker...O ssso chozi??

    ReplyDelete
  9. Laura, kochana, daj mi swojego mejla, to ci wszystko opisze krok po kroku. Tutaj tylko w skrocie: brzeg robisz korzystajac z 4 schematow. Zaczynasz tym malym RIGHT side i przerabiasz go 1 raz. Pozniej wskakujesz na glowny schemat, wydrukowany na osobnej stronie i ten powtarzasz az dojdziesz do srodkowego oczka. Wtedy przerabiasz CENTER i wracasz do glownego schematu, powtarzajac go az dojdziesz do konca rzedu (nie liczac 2 oczek brzegowych). Zakoanczasz rzad, przerabiajac schemat LEFT side. Troche trzeba zaglowac schamatami, ale jak sobie zaznaczysz markerem oczko pierwsze z kazdego schematu, to jakos pozniej ijuz idzie. Aha, mi pomoglo, zakreslanie kolorowym mazakiem kazdego skonczonego rzedu. Inaczej gubilam rzedy co chwila.

    Powiedzmy, ze prawy chemat ma numer 1, srodkowy - 2, lewy-3 a glowny numer 4. Przerabiasz w takiej kolejnosci: 1,4,3,4,2

    Mam nadzieje, ze to ci pomoglo. Jak cos, to skrobnij na mejla.

    ReplyDelete
  10. Złota moja! Ty wiesz,że wczoraj wywaliłam ustrojstwo z płaczem w kosz?? Zaczęłam od nowa,bo prucie sfatygowało włóczkę maksymalnie. Tylko teraz zrobię z Sonaty jako prototyp :/. Jakby co chętnie skorzystam z Twojej pomocy na maila i dziękuję Ci ,że chcesz :).

    ReplyDelete
  11. A jeszcze jedno- opisałaś bardzo jasno,więc jak się okaże ,że tego nie kumam to chyba rzucę druty na zawsze :/

    ReplyDelete
  12. Laura, ani mi sie waz rzucac drutow na zawsze. Mozesz sobie zycie uratowac stosujac "life lines" - przeciagasz drut z zylka albo skrawek wloczki przez caly rzad oczek, wiec jak bedziesz musiala spruc to masz od razu na nich oczka zlapane i nie ma strachu ze jakies zgubisz. Ale na sfatygowana wloczke, to chyba tylko porzadne pranie pomoze. Trzymam kciuki za drugie podejscie do Aeolian. Dasz rade!

    ReplyDelete
  13. Wow! That is so beautiful!....:)

    ReplyDelete