Saturday, May 21, 2011

Flowers in the vase

I've been playing with wool last week and made some felted vessels.I wanted to practice making the 3D object and find out how much wool is needed to make them stable and sturdy. They're all made of white merino wool and decorated with black yarn and precut prefelt circles. I am not 100% happy with them (bit too many wrinkles for my liking), but it was a good first try. The one with a hole was a bit tricky, the shaping was a pain as I did not have anything that could be used as a mould (form) during the shaping process and I will have to do some research to see if there's anything available online or alternatively (and most likely) make the form myself. 

While the vessels were drying I made a bunch of felt flowers. Initially I wanted them to go in the vessels, but then I think I like the vessels better on their own. I will have to find a nice glass vase for the flowers, an empty wine bottle should do for now. 

Ostatnimi czasy bawiłam się trochę w filcowanie wazoników. Chciałam poćwiczyć formy przestrzenne, zobaczyć ile wełny potrzebne jest na uzyskanie stabilnej i sztywnej bryły i w jaki sposów najlepiej je kształtować. Powstałe prototypy zrobione są z białego merynosa z dodatkiem czarnej nitki wełnianej i kółek wyciętych z przygotowanego prefeltu. Nie jestem do konca zadowolona, troche za duzo na nich zmarszczek. Nastepne bedą lepsze. Kształtowanie tej z dziurką było małym koszmarem, bo nie miałam formy która by pasowała d o środka. Będę musiała poszperać w sieci, może gdzieś znajdę takie nietypowe formy a jak nie (co jest wielce prawdopodobne) trzeba bedzie samemu sobie taką forme strzelić.

W tak zwanym miedzyczasie, kiedy wazoniki sobie schly, powstały kwiatki na łodyżkach. Miały byc do kompletu, ale im dłuzej patrzę na wazoniki tym bardziej podobaja mi się bez "wkładek". Na kwiatki znajde jakis inny pojemnik. Szklanych wazoników chyba nie mam w domu, ale jakaś pusta butelka po winie powinna sie znaleźć, a jak nie, to trzeba bedzie opróżnić jakieś. Nie ma to jak mieć pretekst żeby sie napić ;)

What else? Oh yes. I've updated the workshop schedule for June/ July, found a new retail outlet that would sell my items (Yay me!), run a few workshops here, completed knitting the Fleece (but have to take photos before I blog about it here) and there and been busy test knitting a new lace pattern. It will be a traditional lace with an Irish twist. I'm almost half way done with the knitting, so watch this space for photos and details.

Oki doki, I'm off to eat some and then have to leave the house for a short while (although to be perfectly honest with you, I'd be much happier staying indoors when it's dry and warm, ugh... the Irish summer ;/) I think there will be some knitting in the evening and maybe a glass (or 5) of wine. Need to work on the empty wine bottles for the flowers, right?

Keep warm folks!

Co poza tym? A, tak. Uaktualniłam liste warsztatów na czerwiec/lipiec, znalazłam nowy sklepik gdzie mozna od niedawna zakupic moje wyroby, poprowadziłam kilka kursów tu i tam, skończyłam dziergać Fleece (ale nie mam jeszcze zdjęć więc szczegóły inną razą) i wreszcie pracuje sobie powoli nad nowym wzorem na szal(ik). Bedzie to tradycyjny ażur z irlandzkim akcentem. Chyba że nastąpi zmiana koncepcji, ale jak narazie mam zrobiona połowę i chyba zdania nie zmienię. Chyba...

No dobra ludki moje kochane, zmykam cos na ruszt wrzucić a później niestety muszę na chwilę wybyc z domu (jakbyscie widzieli co się za oknem dzieje też byście nie skakali z radości). Wieczorkiem chyba zapodam sobie jakiegoś dobrego filma i wydziergam kilka dodatkowych ażurowych rządków popijając winkiem. Wkońcu trzeba popracowac nad tym wazonem na kwiaty ;P

Trzymajcie się cieplutko!

7 comments:

  1. Wazoniki bardzo gustowne, precyzyjne, urokliwe. zazdroszczę umiejętności :-))

    ReplyDelete
  2. Bardzo ciekawy pomysl z filcowymi wazonikami! Szkoda, ze Twoje warsztaty sa troche daleko od nas:(
    A co sie dzieje dzisiaj w tym kraju,mam okazje ogladac przez okno,mieszkamy w kerry. Konca deszczu nie widac...
    Wino to bardzo dobry pomysl:)))
    Udanego wieczoru zycze:)

    ReplyDelete
  3. Filcowane wazoniki - świetny pomysł!Ja bym nie prostowała tej faktury, dla mnie bomba! Chyba nie musisz szukać wzorów w sieci bo jesteś kopalnią pomysłów!

    ReplyDelete
  4. Tymi wazonikami to mnie zaskoczyłaś :)
    I jak Ci się prowadzi kursy ?

    ReplyDelete
  5. Pieknie dziękuje za komentarze ;) Wazoniki chodziły za mną odkąd zrobiłam kurs torebkowy u Nikoli i naogladalam sie jej pięknych waz.

    Kursy prowadzi sie bardzo fajnie. Kazdy jeden jest inny, na kazdym sama duzo się uczę.

    ReplyDelete
  6. @ Casablanka - zawsze mozemy zorganizować weekendowe warsztaty w twoich uroczych wiejskich domkach. Byłoby super!

    ReplyDelete
  7. Jestem piec minut od Killarney, wstyd tego nie wykorzystac:)
    Zapisalam sie na kurs koronek w Kenmare i okazalo sie, ze bylam tylko jedna, niestety, zwrocono mi pieniadze. Daj mi czas, odwiedze okoliczne craft shopy, sezon sie zaczyna, masa Amerykanow, pomyslimy nad tym? Daje domek, pomiesci ok. 15 osob...Pomysl o tym:)
    Milej niedzieli:)

    ReplyDelete