Showing posts with label techniques. Show all posts
Showing posts with label techniques. Show all posts

Monday, April 16, 2012

O tym, jak skęcać kable

Nie, nie zapałałam nagłą miłością do elektryki. Nie naoglądałam się też Adama Słodowego. Kręcę kable z... wełny.

Z Jakubowego runa oddzieliłam ciemne kolory (brązy, czernie i szarości) od jasnych (biały z domieszką szarości). Wyczesałam na grzebyku. Zawinęłam w motki. Ukręciłam.

Ale po kolei. O praniu runa pisałam tutaj i tym razem także trzymałam się tego "przepisu". Po wysuszeniu i oddzieleniu kolorów okazało się, że brązy i czernie mają spalone słońcem końcówki. Cienkie, suche i mega-łamliwe. Przy lekkim pociągnięciu odrywał się cały pukiel. Nie było rady, wzięłam nożyczki i obciachałam wszystkie końcówki. Nie było co ryzykować kręcenia wełny, która rwie się przy lada pociągnięciu. 


Czesanie było trochę trudniejsze niż się spodziewałam, bo przystrzyżenie skróciło włókna na tyle, że wyciągane przez dziurkę od guzika (fachowo takie narzędzie z angielska nazywa się diz) pasmo wełny rozpadało się i rwało na krótkie odcinki. Musiałam ciągnąć delikatnie i trzymać ręce dość blisko guzika , a guzik dość blisko zębów grzebyka. Dla niewtajemniczonych, czesanie na grzebyku (ang. hackle) dość fajnie pokazuje ten film (część 1 i część 2). Kamerzysta mógłby siedzieć cicho, jeśli was irytuje, wyłączcie głos. Zdjęcia są na tyle dobre, że nie trzeba do nich komentarza. A tutaj przepis na zrobienie własnego grzebyka (mój widoczny jest na poniższym zdjęciu, przyczepiony do kuchennego kaloryfera).

Combing Jacob fleece

Z wyczesanych pasem ukręciłam 4 szpulki najnormalniejszych na świecie, idealnie skręconych singielków. Kręciłam zgodnie z ruchem wskazówek zegara, bo tak najczęściej kręcę single, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kręcić w drugą stronę. Ważne żeby single nie miały ani za dużo, ani za mało skrętu. Muszą być zbalansowane. Teraz uważać ;) Z singielków kręci się 2ply (w moim przypadku w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara), które mają dużo za dużo skrętu. Dużo za dużo.
No i w końcu te dwie nitki (2ply) skręca się razem (znowu zgodnie z ruchem wskazówek zegara) tak, żeby zbalansować wełnę. Nie jestem wam w stanie dokładnie tego wytłumaczyć, bo każdy kręci inaczej, każda wełna ma inną ilość skrętów itd itp. Musicie sami chwycić czesanki i popróbować. I chyba tylko i wyłącznie z tego powodu zaliczyłabym tą technikę do zaawansowanych. Nowicjusze nie będą w stanie wyczuć ile skrętu potrzeba aby zniwelować przekręcone 2ply. Żeby zrobić porządną włóczkę kabelkową (ang. cable yarn) trzeba "czuć" wełnę, a to przychodzi z czasem. Więc ćwiczcie, ćwiczcie, ćwiczcie. Moje kolejne też będą lepsze ;)

Multi Cables
Zdjęcie autorstwa  Karen Barnaby
Multi Cables
Zdjęcie autorstwa  Karen Barnaby

Good Earth
Zdjęcie autorstwa adorabubbleknits

cabled yarn - woven
Zdjęcie autorstwa grittypix
delirium SWTencel cable2
Zdjęcie autorstwa jplotnikoff

IMG_4216
Zdjęcie autorstwa 2B AnnaB
Wyszperałam tych kilka fotek z myślą że pomogą wam ze zrozumieniem techniki. A jeśli nie, to może chociaż zainspirują. Na ostatnim zdjęciu powyżej chyba najlepiej widać jak każde z 2ply oplata się wokół drugiego.

Patrząc na powyższe kolorowe sploty moja własna wełna wydaje się mało ekscytująca, bo taka jest szaro-buro-czarna ze sporadycznie występującym białym ;) Jest nierówna, ma guzki i zgrubienia powstałe z pozostałości króciutkich włosków (najczęściej białych, choć i czarne się zdarzały) i niedokładnego wyczesania tych przystrzyżonych przeze mnie (patrz akapit wyżej). Ale mnie się podoba taki rustykalny charakter. Jaka owca, taka wełna. Z charakterem. A co!




Powiem wam, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta kabelkowa nitka. Fakt, metoda jest czasochłonna,  trzeba ukręcić 4 single, 2 podwójne i dopiero przy 3 przepuszczeniu przez kołowrotek uzyskuje się nić końcową, ale myślę że warto. Z kilku powodów. 
  • Nić jest okrągła w przekroju (w odróznieniu od zwykłych 2ply, które są dość płaskie), puchata i daje świetne możliwości mieszania kolorów (odsyłam do zdjęć).
  • 4 nici skręcone razem dają wełnę silną, odporną na rwanie i przecieranie. Idealną np. na skarpetki. Ale nie tylko. 
  • Włóczki kabelkowe, ze względu na swoją okrągłość nadają się do wzorów warkoczowych i wszelakich tekstur (np. wzór ryżowy).
  • Technikę skręcania dwóch 2ply razem można wykorzystać do uratowania przekręconych nici.
I na koniec garść danych technicznych. Moje single miały grubość (pi razy drzwi) 30, gotowa wełna kabelkowa około 10. Mierzone przy użyciu tej karty (inne przydasie tutaj).
Ile metrów mi wyszło jeszcze nie wiem, bo mi się liczyć nie chciało...

Monday, July 11, 2011

Connemara latem

Dziś ostatnia włoczka z cyklu przed-tur de fransowych. I kolejna ciekawa technika. Tym razem AUTOWRAPPING (czyli, w luźnym tłumaczeniu: "swobodne owijanie"). Metoda polega na przędzeniu dowolnego singla (ja użyłam ręcznie wyczesaną wełnę o mieszanym składzie i kolorze) i oplataniu go kolorową nicią.
Przędzenie zaczynamy od podłączenia nici do wełny, co robimy dokładnie tak jak przy corespinning (zajrzyjcie do video z poprzedniego postu). Po około 15-20cm puszczamy nitkę z rąk, koncentrujac się na przędzeniu singla i pozwalając nici swobodnie oplatać się wokół niego. Przy szybkim pedałowaniu nitka oplatajaca singiel nawijać się będzie w dość sporych odstępach. Przy wolniejszym pedałowaniu, oplatanie będzie częstsze i bardziej nieprzewidywalne. Zachęcam do poeksprymentowania z różnymi typami nici. W tej technice można stosować dowolne nitki, delikatne lureksy, mocne bawełny, włochate, gładkie, matowe, z połyskiem, jednokolorowe i wielobarwne. Do wyboru, do koloru. 

Today I'm going to show you the last of the pre-TdF handspuns. And another technique - Autowrapping. Again, a simple method which results in an interesting yarn. It starts with a single (any thickness) which you need to join with a thread you want to wrap around it. To see how to best join the thread with your wool go see the video in the previous post. After about 5-8 inches you can let go completely of the thread and focus on spinning your singles. Thread will wrap around your single randomly. The slower you treadle, the more the thread will wrap around your yarn. For this technique you can use any type of thread. It does not matter how strong it is, as the strength of the yarn depends on your single, not the thread itself. So experiment with different textures, materials and colours.
Below is my thread plied and (partially) autowrapped yarn inspired by a Summer in Connemara photo found somewhere on the web.
Moja próbka zainspirowana została TĄ fotografią, znaleziona gdzies w sieci.
Connemara latem.
P6300098

P6300099

And the yarn has already been knitted into a funky hat with ear flaps:
Jak widzicie połączyłam tu Thread plying z Autowrapping, który zostosowałam tylko na połowie włóczki.
Z gotowej nitki powstała taka czapka:

P7050187



Wednesday, July 6, 2011

Zorza polarna

W odpowiedzi na pytanie odnośnie włóczki pokazanej w poprzednim poście:
Jak powstaje falista włóczka? Technika z angielska zwana jest THREAD PLYING (czyli splatanie z nicią). Jest prosta i daje ciekawe efekty.
Falistą włóczkę robię w 2 etapach. Najpierw przygotowuję nieco przekręconego singla. Specjalnie daje mu za dużo skrętu, bo dzięki temu ładniej się oplata wokół nici w kolejnym etapie przędzenia. Sam singiel może być jednakowej grubości lub cienko-gruby (te daja najbardziej dramatyczny efekt).
Gotowego sinlgla skręcam z mocną nicią bawełnianą albo jedwabną. Ważne, żeby wybrana przez nas nić była cienka i mocna, gdyż wytrzymałość całej włóczki zależy właśnie od wytrzymałości nici. Nie zalecam szpulek z nićmi do szycia bo łatwo się rwą. Można wybrać nitkę o kolorze zbliżonym do kolorów singla, można zaszaleć i wybrać kolor kontrastujący.
Cała sztuka polega na tym żeby mocno trzymać nitkę w jednej ręce jednocześnie pozwalając singlowi delikatnie (bez stawiania dodatkowego oporu) oplatać się wokół. Zachęcam do poekserymentowania z kątem, pod jakim trzymacie singla. 45 stopni da włóczke o delikatnych falach, kąt prosty da gęste prawie sprężynki.
Let's look at the second yarn spun during the pre-Tour de France warm-up. It's a corespun yarn made using a  carded batt. If you're not familiar with the spinning technique, check out the video below.
Dziś druga wełenka zrobiona w czasie tur de fransowej rozgrzewki. I kolejna ciekawa metoda przędzenia dajaca włóczki z charakterem. Witajcie w krainie CORESPINNIG. 
Metoda polega na oplataniu włókien wokół "rdzenia" (ang. core) z komercyjnej nici. Podobnie jak w przypadku falistych włóczek, tutaj tez należy zwrócić szczególną uwagę na to, any bić była mocna.
Najładniejsze włóczki skręcone metodą corespinning powstaja z batów (wełny wyczesanej na gręplarce bębnowej) zawierających mieszankę rożnych rodzajów włókien i kolorów. Im wiecej tekstury i ciekawych gadżetów, tym lepiej. Powstałe włóczki są singlami o dość charakterystycznych kolorowych poprzecznych pasach. Tradycyjne single, jeśli wykonane z wielokolorowej czesanki będą miały kolorowe pasy odpowiadające nadanemu nitce skrętowi. Im więcej nitkę skręcamy, tym większy kąt nachylenia względem osi nici. W przypadku corespinning powalamy włóknom owijać się wokół rdzenia pod kątem 60-90 stopni. Wiem, ze trudno to sobie wyobrazić, odsyłam was więc do obejrzenia tego filmu:

Please note the way your thread is joined with wool (0:25min), how to hold your core (0:51min) and how to start spinning your wool around the core (1:46min).

Nie trzeba rozumiec angielskiego, wystarczą dobre oczy.
Zwróćcie uwage na to, jak przyłącza się rdzeń (25 sekunda filmu) jak trzymać rdzeń (51 sekunda) i jak zacząć nawijanie wełny na rdzeń (1min 46 sek). Im więcej w trakcie owijania pedałujecie, tym ciaśniejszą włóczke otrzymacie. Powolne pedałowanie pozwala na otrzymanie zwiewnych nitek z wyrazistą teksturą.
And here's my attempt:
Oto moja próba:

P6300079

P6300091

Another great thing about the corespinning is that a little fibre goes a long way! Some great corespun yarns cane be found here, here, here, and here.
I jeszcze jeden plus corespinning. Nawet z niewielkiej ilości czesanki da sie ukręcić sporo włóczki! Dla inspiracji, zajrzyjcie tutaj, tutaj, tutaj i tutaj.

Wednesday, June 16, 2010

Painting

Merino fibre painted with acid dyes, using microwave to set the dye in. 
Dyeing Protocol:
  1. 1 tea spoon of dye powder was dissolved in 1/2 cup of  hot water and another 1/2 cup of room temperature water was added.
  2. Merino fibre was soaked for at least 30 minutes in water with vinegar (1:5 dilution) and then drained of excess water.
  3. Cling film was placed on the table and wet (but not dripping) fibre was arranged on it.
  4. Colour was applied to the fibre using sponge brush and the dye was gently worked into the fibre using fingers.
  5. Once all colours were applied, the fibre was wrapped with the cling film and gently placed in a microwave safe dish.
  6. Microwave was set to "HIGH" settings and the wrapped fibre was heated for 2 minutes.
  7. Once the plate was cool enough to take out of the microwave, the fibre was gently turned upside down and heated again, for anther 2 minutes.
  8. Once all the dye was absorbed, the plate with fibre was removed from the microwave and allowed to cool.
  9. Cool fibre was gently placed in water with vinegar (same used for pre-soaking the fibre) and excess of the dye was washed out.
  10. Finally, the fibre was hung outside to dry.

Notes: If, after the 2x2minutes in the microwave, the water is still full of dye, more vinegar may need to be added.
The fibre will not felt if handled gently. Gravity of falling water and dropping the wet fibre on a hard surface will cause felting, so be careful.

Tym razem farbowanie przy użyciu mikrofalowki.
Przepis jest prosty, ale wymaga bardzo delikatnego obchodzenia się z wełną. Ciężar wody płynacej z kranu, zbyt wigorystyczne wcieranie farby czy gwałtowna zmiana temperatury spowoduje filcowanie.
  1. 1 łyżeczkę od herbaty barwnika w proszku dokładnie rozpuszczono w 125ml goracej wody i 125ml chłodnej (temp.pokojowa) wody zostało dodane. W sumie 1 łyżeczka na 250ml wody.
  2. Wełnę zanurzono w wodzie z octem (rozcieńczenie octu 1:5) i odstawiono na przynajmniej pół godziny do całkowitego wymoczenia a następnie odsączono nadmiar wody (na sitku albo suszarce do naczyń).
  3. Folię spożywczą rozwinięto na blacie kuchennym a na niej odsączoną czesankę.
  4. Kolor nałożono na czesankę przy użyciu gąbki i delikatnie wmasowano we włókna.
  5. Gotową czesankę zawinięto w folię i delikatnie ułożono na talerzu (musi się nadawać do użycia w mikrofalówce).
  6. Mikrofalówke ustawiono na największą moc i włączono na 2 minuty.
  7. Po wystygnięciu talerza zawiniętą czesankę obrócono i podgrzano przez kolejne 2 minuty.
  8. Po calkowitym ostygnięciu czesanki, wyciągnięto ją z folii i powoli zamoczono w wodzie z octem, w celu wypłukania nadmiaru barwnika.
  9. Czystą czesankę wysuszono na słoneczku.
Uwagi: Jeśli po ogrzaniu 2x2min woda jest ciągle kolorowa, należy dodać więcej octu. Wełna do farbowania musi pozostać mokra, inaczej spali się w mikrofalówce, ale nie ociekająca wodą, bo kolory będą się źle wchłaniać i mieszać.

Friday, April 2, 2010

Cocoons and nubs

I once wrote about the technique of spinning cocoons. However, without a picture and/or video to show you how this is done in practice, it was a bit difficult for you to grasp the idea. My latest addition to the craft book library comes to rescue!

Pisałam kiedyś o technice przędzenia kokonów. Niestety bez zdęć czy filmów pokazujących tą technikę w praktyce, ciężko było mi wyjaśnić dokładnie o co chodzi. Dziś, najnowszy dodatek do mojej hobbistycznej biblioteki przychodzi z ratunkiem!

For detailed stepwise description of this technique go back to this post. Alternatively you can visit Amazon.co.uk and purchase this book (as it's worth it):

Po opis słowny odsyłam do starego wpisu. Wsparty schamatem, powinien być łatwiejszy do wyobrażenia. Ewentualnie, można wejść na stronkę Amazon.co.uk (bądź alternatywną) i zakupić daną książeczkę (polecam!):


Some crafting news, I am working on a big spinning project for a fellow Etsian all the way from US.
She dreams of a lace cardigan made of handspun silk. She dyes silk rovings (and does so fantastically!)  which she sells in her shop, but has no time to spin it. So here comes my spinning wheel! I started spinning the first roving (of three). This will take some time to get finished but there's nothing more enjoyable than spinning a beautiful fibre in a gorgeous colours. 

Z frontu robótkowego, druty leżą odłogiem a ja zabieram się za przędzenie na wielką (no, może nie "wielką "ale zdecydowanie "większą") skalę. Przez Etsy, skontaktowała się ze mną osoba z dzikiej Ameryki proponując małą współpracę. Ona sama sprzedaje pięknie farbowane jedwabne warkocze i marzy o ażurowym swetrze zrobionym z ręcznie przędzonego jedwabiu. Ale jak to zwykle bywa, doba nie ma wystarczająco godzin, zwłaszcza kiedy biznas dobrze się kręci a w domu ma się kilkoro dzieci  na głowie i męża na wyjazdach. Przędzenie jedwabiu przypadło więc mi. Potrzebuję jakiś kilometr, idealnie 1200 metrów, 2ply. Przędzenie tego cuda więc trochę potrwa. Ale co tam! Przecież przędę klejnoty!



And finally: Fiołki and Golden Michelle are up in the shop!
I na koniec: Fiołki i Golden Michelle są juz dostępne w moim sklepie!

Saturday, March 27, 2010

O fraktalach po raz ostatni.

Dziś, obiecuję, już po raz ostatni teoretyczne wynurzenia na temat fraktali. Teoretyczne z dwóch względów. Po pierwsze, tylko na schematach, bez zdjęć rzeczywistych włóczek. I po drugie, bo w praktyce rzadko kiedy udaje się osiągnąć ten matematyczny ideał. 

Today, for the last time, pure theory about colours in fractal yarn. Theory for 2 reasons. Firstly, only using schematics, no real yarn photos today. Secondly, practice is almost always far from this mathematical ideal.

Będzie o parach kolorów. Jak pamiętacie, w technice fraktali, czesankowy warkocz dzieliło się na pół, wzdłuż. Jedną połówkę (1/2)  przędło się później w single, a drugą przed przędzeniem, dzieło jeszcze kilkakrotnie, aż do otrzymania 1/8.

As you remember, to spin fractal yarn, you have to split the roving lengthwise in half, spin one of the halves into singles (1/2) and keep dividing the other one into thinner and thinner stripes (1/8) before spinning it.

Przy splataniu 2ply kolory z 1/2 łączyły się z kolorami z 1/8. Jakie kolory z 1/8 przypadną na każdy kolor z 1/2? Definitywnej odpowiedzi nie ma. Wygląd naszej 2ply zależy od tego jak wyglądały kolory w oryginalnym warkoczu. Załóżmy, że nasza czesanka miała 3 różne kolory (zielony, brązowy i żółty) ułożone w kolorowe odcinki (zielony, brązowy, żółty, brązowy). Czy wszystkie były jednakowej długości? Czy były ułożone symetrycznie (zielony, brązowy, żółty, brązowy, zielony)? Czy jakiś kolor powtarzał się kilkakrotnie (zielony, brązowy, żółty, brązowy)?

While plying the colours from one single pair with colours from the second one forming a multicoloured 2ply yarn. Are you able to predict which colours will pair with which? I'm afraid here is no definitive answer (or at least I don't have it). It all depends what the colours in the original rowing looked like. Were they all the same length? Were they symmetric? Has any of the colours repeat more than once?

W pierwszym przypadku, najłatwiej wyobrazić sobie naszą teoretyczną 2ply. Na każdy kolor z 1/2 przypadnie jedna sekwencja kolorów (zielony, brązowy, żółty, brązowy) z 1/8.

The first case is the easiest to imagine. Each colour from the 1/2 pairs with a  whole sequence of colours from one 1/8  as illustrated below:

Jeśli kolory nie są jednakowej długości, fraktalowa włóczka może wyglądać tak:
If the colours were not equal in length, the colour may pair like this:

Tutaj na kolory zielony i żółty z 1/2 przypada nieco ponad jedna 1/8 (zielony, brązowy, żółty, brązowy i znowu zielony).Natomiast krótsze pasma brązowe łączą się tylko z brązem, żółtym i brązem.

Jeśli teraz kolory były ułożone symetrycznie, możemy dostać takie połączenia:
If the colours were symmetric, we may get pairs like these:



Widać, że zielony na początku i końcu każdej sekwencji łączy się w długi odcinek. Różna długość kolorów sprawia, że na przykład żółty z 1/2 nie łączy się z żółtym z 1/8.


A co jeśli jedna 1/8 została odwrócona (--> Zaznaczona gwiazdką: brąz, żółty, brąz, zielony)?

And what if one of the 1/8 was spun in reversed direction (from brown to green --> Marked with asterisks)?

 A jeśli zmieniliśmy kolejność kolorów w dwóch 1/8?
And if we reverse the direction of two 1/8s?



Itd, itp.... Na dodatek to wszystko zakładając, że nasze podzielone wstęgi są identyczne (tej samej grubości), nasze single są idealnie równe, a także że w czasie przędzenia 2ply każdy singiel jest pobierany ze szpulki w taki sam sposób (znaczy, że 2ply jest idealnie symetryczna i nie ma fragmentów, gdzie np. jedna nić luźniej owija się wokół drugiej, jak sprężynka). 
Miłego kręcenia!

Etc, etc... To make things even more complicated, all this is assuming that our 1/8s are identical (same width), singles are balanced and even and plying is well and equally tensioned on both strands. 

Happy spinning!

Friday, March 19, 2010

Fractals. Fibre preparation.

Today about fibre preparation for the fractal spinning. What came to me in mail, was a braid of roving (picture 1). The first step, of course is to undo the braid, which gives us a loooong ribbon of colourful fibre (2). Now, let's split one end of the fibre in the middle and keep tearing it downwards throughout the whole length of fibre. All the way down (see 3). Now, we have 2 thinner ribbons (4). Let's spin one of them as is and split the other half lengthwise again (5) and once more (6).
Dziś o sposobie dzielenia czesanki w technice fraktali. Czesanka przyszła pocztą w postaci kolorowego warkocza (1) (po.ang. roving albo braid). Rozplatamy go otrzymując długi wstęgę (2). Teraz zaczynamy dzielić włókna, rozdzierając jeden koniec wstęgi pośrodku i dzieląc ją wzdłuż, na dwie cieńsze tak jak wskazano na zdjęciu (3). Otrzymujemy w ten sposób dwie wstęgi, oznaczone na zdjęciu (4) jako 1/2. Jedną z tych połówek przędziemy w tej postaci. Drugą dzielimy jeszcze raz (tak jak pokazano na zdjęciu nr 3) wzdłuż na jeszcze cieńsze dwie wstęgi (oznaczone jako 1/4 na zdjęciu nr 5). Na zakończenie każdą 1/4 dzielimy jeszcze raz wzdłuż, otrzymując cieniuśkie paski gotowe do przędzenia (6).


Now, you may spin the 1/8s keeping the colour changes in the same order (say, from brown to green) or you can reverse one (or more) of the strips and spin them from green to brown. It's up to you, really. I did it keeping all four 1/8s from brown to green.
Teraz w zależności od upodobań, można prząść wszystkie 1/8 w tym samym kierunku (w moim przypadku od brązu do zieleni), albo zmienić kierunek jednego, bądź kilku pasm i prząść je od zieleni do brązu. Wybór jest wasz. Ja przędłam od brązu do zieleni wszystkie cztery 1/8ki. 

When the singles are ready, one bobbin contains singles from the first half of fibre and second bobbin - from the four 1/8s. Ply them together to get a fractal  2ply. Then your yarn is ready for a bath, whacking and drying. But first it needs to be wound off the bobbin and onto the yarn swift.
Kiedy single są gotowe, na jednej szpulce jest pojedyncza nić z 1/2 czesanki. Na drugiej pojedyncza nić z czterech 1/8. Splecione razem w 2ply (podwójną nić) są gotowe na kąpiel i młuckę, a póżniej szuszenie. Ale najpierw trzeba nić zdjąć ze szpulki, zmierzyć i zabezpieczyć przed splątaniem.

One turn of my swift takes 150cm of yarn. I am counting the number of times my handspun goes around the swift, multiply it by 1.5 meters and I know, that this particular one is 310m long. Now, I use figure 8 knots to secure the threads before the wash, take them of the swift and temporarily arrange into a hank. The yarn is almost ready.
Przewijam włóczkę ze szpulki na karuzelę* (pojęcia nie mam jak się to to po naszemu nazywa, z angielska yarn swift). Na jedno jej okrążenie przypada 150cm nici. Liczę więc, ile nitek mam nawiniętych na karuzelę*, mnożę razy 1,5 metra i już wiem, że mam 310 metrów włóczki. Teraz zabezpieczam nitki, żeby się nie splątały w kąpieli, wiążąc je kawałkiem sznurka w ósemki (patrz zdjęcie powyżej, lewy, górny róg). Ściągam z karuzeli * i tymczasowo związuje w motek. Włóczka jest już prawie gotowa.

* fachowo zwana "motowidłem". Dziękuję Ewie za dokształcenie ;)

Thursday, March 18, 2010

March spinning. Fractals.

Today I'm starting spinning BFL fibre that I purchased from LHogan's ETSY shop. I'm thinking of spinning it using the fractal technique into a squashy bouncy 2ply. Some examples of fractal spun yarns can be found here, here and here. As far as I remember I had written about it before but I may as well refresh your mind. The technique itself is very easy. You're working on a normal 2ply yarn. The key is to divide the fibre properly. And you do it by splitting the roving lengthwise into 2 halves. Then you spin one of the halves, which should give you long strips of colour. The second half you split lengthwise into 2 strips and these again lengthwise into even thinner strips, just like shown on the schematic below (which BTW is showing another fractal spun yarn, clotted sky).
 Zaczynam dziś kręcić wełenkę z owiec BFL (Blue Faced Leicestel). Kupiłam ją w sklepie LHogan na ETSY. W planie jest sprężysta 2ply w technice fraktali, która ładnie eksponuje każdy kolor czesanki. Przykłady włóczek ukręconych tym sposobem można znaleźć  tutaj, tutaj i tu. O ile dobrze pamiętam pisałam już kiedyś o tej technice. Jest super prosta i pozwala wydobyć ferię barw z czesanki. Wystarczy podzielić czesankę wzdłuż na pół. Jedną połówkę uprząść, otrzymując długie sekwencje kolorów. Z drugą połową czesanki robimy tak: Dzielimy na pół, znowu wzdłuż i jeszcze raz na pół każdy cienki pasek. Przędziemy później każdy z pasków po kolei, otrzymując krótkie sekwencje kolorów, ale powtarzające się 4 razy na całej długości nici. Dla lepszego zobrazowania macie tu schemacik na tle Clotted Sky, ukręconej techniką fraktali:



Once you have your singles ready you simply ply them together as you would with any 2ply yarn.

Kiedy singielki są gotowe, pozostaje już tylko skręcić je razem we włóczkę typu 2ply.

Saturday, February 20, 2010

olimpijskie poczynania


Czas na moje dziergadła olimpijskie. Na razie dwa skończone, jedno rozgrzebane i mam nadzieję że uda mi się skonczyc przed zgaszeniem znicza.

Time to show my Olympic projects. I have completed two and am working on the third one, hoping to have it finished by the time the Olympic flame goes off.


Hat Halfpipe:
Najfajniejsza czapka, jaką w życiu zrobiłam. Szybka w robocie. A ile śmiechu przy wykańczaniu i noszeniu! Każdy powinien taką mieć:
The funniest hat I have ever made. Quick in making and superfun in finishing and wearing! Everyone should have one ;o)



Flying Camel Spin:
I włóczka skręcona w jeden wieczór. Naoglądałam się Sit and Spin i mi się zachciało skrecić coś innego. Niestety, otwór wlotowy w moim kołowrotku jest tak mały, że porządnych dodatków do włóczki nie uda mi się wyczarować. Pozostają mi chude "cocoons", "beehives" i "corespinnig".
No nic, jakoś to chyba przeżyję.
And some yarn spun in an evening. I have watched the spinning DVD and wanted to spin, spin, spin and spin! Unfortunately the orifice in my wheel is way to small for most of the funky additions, so I am limited to skinny cocoons, beehives and corespinning. Oh well.... think I can live with that!


Do mojej różowej waty cukrowej postanowiłam dodać kolorowe kokony. Popatrzyłam jak robi to Jacey i jakoś poszło.

I decided to add colourful cocoons to my pink sugar candy fibre. And what I learned from the DVD is that:

1. Set your wheel according to thickness of the singles you want to spin.
2. Get your main fibre and cocoon fibre ready. Prepare pieces thick as your thumb and long as your pointing finger for cocoons.
3. Start spinning, leaving a good few yards at the beginning and end of yarn free of any additions, for easy cast on, cast off.
4. When you find a place you want to put the cocoon in, thicken the fibres, drafting them a bit more and make a hole in the middle of the fibre.
5. Insert the tip of your cocoon fibre into that hole and close it, making a sandwich of main/cocoon/main fibre.
6. Keep the cocoon fibre at the 90 degrees angle to the main fibre and start treadling slooowly, shaping the cocoon as the fibre twists around the main one.
7. At the end of the cocoon, break the main fibre and re-connect it again at the very base of cocoon, catching the cocoon fibre, anchoring it.
8. Excess of the twist above the cocoon can be redistributed to yarn below it, simply by drafting more fibres without the wheel rotation.
9. Once the yarn is finished, wash it, whack it and hang to dry WITHOUT any weight.

ETA: For helpful pictures of how to make cocoons see this post.


Kokony robimy tak:

1. Ustawić kołowrotek pod grubość pojedynczej nici, którą chcemy uprząść.
2. Przygotować czesankę z której powstanie nić (włókno główne) i kawałki czesanki grubości kciuka i długości palca wskazującego (w dowolnych kolorach, na kokony).
3. Zacząć prząść, pozostawiając dobre kilka metrów wolne od dodatków. To ułatwi nabieranie oczek. To samo tyczy się ostatnich kilku metrów.
4. W miejscu gdzie chcemy umieścić kokon, rozciągnąć włókna, żeby nie było ich zbyt dużo i zrobić palcem otwór po środku.
5. Włożyć do tego otworu sam koniuszek włókna na kokon i całość złapać razem (zrobić taką kanapkę: włókno głowne, kokon, włokno główne).
6. Trzymać włókno kokonu pod kątem prostym do włókna głównego i powoli kręcić kołowrotkiem, palcami modelując kształt kokonu wokół włókna głównego.
7. Pod samym koniuszkiem kokonu urwać włókno główne i połączyć je tak, żeby zabezpieczyć kokon przed rozplątaniem (podłączyć główne tak, żeby kilka razy oplotło ostatnie włoski z włóka kokonu).
8. Zbyt dużą ilośc skrętów przed kokonem, nagromadzoną w czasie modelowania, można rozprowadzić na dalszą nić, robiąc zwykłago "drafta". Kokon nie powinien się już zmieniać, bo jest opleciony wokół nici głównej.
9. Po skończeniu przędzenia, włóczkę wykąpać, wymłucić i suszyć BEZ obciążenia.
Dodane później: Pomocniczy schemat do tej techniki znajduje się w tym poście.

 

Monday, January 19, 2009

oczko prawe, oczko lewe / knit stitch, purl stitch

I'll join in quickly to add my 2 cents to the ongoing debate on Polish knitting blogs regarding the preferred style of working the Knit and Purl stitch. One thing for sure. I don't know anyone who could knit the English way, hihi. Why? Well, watch the movies below and you'll see why.

No to i ja szybciutko przylączę się do szalejącej po blogach debaty o tym, w jaki sposób przerabiamy oczka. Nie, żeby to mialo jakieś znaczenie. Ważne że efekt końcowy jest zadowalający.

Wygrzebalam w sieci (na stronie KnittingHelp.com) kilka filmików demonstrujących "książkowe" sposoby przerabiania oczek prawych i lewych. Jest tych sposobów kilka: kontynentalny, zwany też niemieckim bądź leworęcznym; angielski/amerykański inaczej sposób narzucający; sposób mieszany i wreszcie dzierganie na opak aka sposób lustrzany.

Komantarz do filmów jest po angielsku, ale nawet bez niego latwo się zorientować na czym polega każda z technik.


OCZKA PRAWE / KNIT stitch

1. styl kontynentalny / continental style


2. styl angielski / English style


3. styl mieszany /combined style

4. styl lustrzany - obejrzyj powyższe filmy patrząc w lusterko! /
mirror style - watch the movies again looking in the mirror!


It's even more fun with the purl stitch. There are 5 methods of working them!
Z oczkami lewymi jest jeszcze większy zamęt.
Aż 5 sposobów na uzyskanie lewego oczka!


OCZKA LEWE / PURL stitch

1. styl kontynentalny / continental style

2. styl angielski / English style
3.styl mieszany/ combined style
4. styl norweski/ Norwegian style
5.odwrotne przerabianie oczek prawych = oczko lewe /
backwords knitting
*source: KnittingHelp.com
My knitting style? Knit - continental, Purl - continental.
Next time I'll talk about the normal and twisted stitches.

Bye!

Mój styl? Oczko prawe - kontynentalne, oczko lewe - kontynentalne.
Następnym razem o oczkach normalnych i okręconych.

Papa!