Showing posts with label beads. Show all posts
Showing posts with label beads. Show all posts

Friday, March 13, 2009

It's a small world.

I made my first ETSY sale a week ago and I was, and still am delighted about it. Turns out that the lacy mohair is what women in Ireland seek. And I shall give it to them ;o) Apart from selling the first item I got an order for another 3 lacy scarfs with beads. So I was busy knitting and looking for a new mohair yarn. It wasn't a surprise to me when the order mentioned "pink". No pink yarn in my stash... So off I went looking for the perfect "pink". This is what I found:

Jakiś tydzień temu sprzedalam pierwszą rzecz ze straganu na ETSY. Bardzo mnie to cieszy i chyba ciągle nie mogę uwierzyć w to, że tak szybko poszlo. Co prawda od tej pory w sklepie cisza, ale razem ze sprzedażą moherowej chmurki przyszlo zamówienie na następne 3 takie szale. Siedzę więc i dziergam. Okazuje się że moherkowe lekkie ażurki to to, co kobiety w Irlandii lubia najbardziej ;o). No to trzeba sie zabrać do roboty i zacząć produkcję ;o) Oczywiście nie bylam zakoczona tym, że w zamówieniu padlo slowo "różowy". I oczywiście różowej wlóczki w moim domu nie uświadczycie. Wszystkie innne kolory, ale nie róż. Trzeba więc bylo zacząć rozglądać się za tanim moherkowym różem. Padlo na zamotane.pl i wlóczkę LUNA (bo koleżanki sobie chwalą):

Hello! I'm HOT pink! You'll see me from a mile ;o)
Cześć jestem ŻARÓWIASTY róż! Z kilometra będzie mnie widać ;o)
(i znając życie ten najlepiej sie sprzeda)

Some more subtle shade - dusty pink.
Trochę lagodniejszy - przykurzony róź. Nawet może być.
Pink and white. 'Cos it's different ;o)
Melanż różu z bielą. Bo jest inny ;o)
This one should knit into a lovely elegant shawl.
Ten powinien przeistoczyć się w elegancki szal ;o)
Lovely blue with silver thread. I really like this one.
Śliczny blękit ze srebrem. Podoba mi się.
And finally something FOR ME, green SONATA (70% cotton blend) for a crochet pullover.
I wreszcie coś dla MNIE, zielona SONATA (70% bawelny) na szydelkowy sweterek (Brahdelt, sprawdzilam, kupilam dokladnie ten sam odcień, kiwi mialam na liście jako plan C, bo plan A byl na terakotę).
Another thing about the ordered scarfs was - beads. I have some, but nothing that would go with pink. So beads were my next purchase:
Kolejną rzeczą wymienioną w zamówieniu byly koraliki. Mam ich troche w domu, ale chyba nic co pasowaloby do różu. W związku z czym trzeba bylo zakupić co nieco:
I'll show you tomorrow what I was working on. Right now I want to tell you a funny story related to my ETSY shop. Yesterday I got a lovely message from another ETSY shop owner. Turns out, she's also from Poland and has started her ETSY business this year. It's nice to see that we can be creative abroad ;o) Anyways, off I went to see what crafty things is she selling. Go visit her shop cause it's worth it. Together with her husband she's creating lovelt stained glass pictures. I love the sunflower! Imagine having it in your bedroom window. You could wake up to golden yellow sunshine every day !! The biggest surprise came with the next PM from her. Turns out not only we both live in Galway (or near it), we're both from the same town in Poland. There's more! We went to the same secondary school AND even had the same boyfriend for a while (well, not at the same time, thank goodness!). What about that, ha! So yeah, the world is a small village ;o) LOL

Jutro pokażę wam nad czym pracowalam ostatnimi czasy. Dziś opowiem wam śmieszną historyjkę, związaną z moim sklepikiem. Wczoraj otrzymalam na ETSY PM (prywatną wiadomość) od wlaścicielki innego sklepiku. Okazalo się, że ona rówież pochodzi z Polski (pozdrawiam Madziu!!!) i niedawno otworzyla sklep. Super, bo to znaczy że Polacy za granicą nie tylko do ciężkiej fizycznej pracy się nadają. Twórczo też się potrafimy wykazać ;o) Z ciekawości poszlam sprawdzić co koleżanka oferuje. No i mówie wam, wy też powinniście zajrzeć. Malowane szklo, to coś o czym nie mam zielonego pojecia, ale baaaardzo podoba mi się slonecznik. Wyobraźcie sobie tylko (w pochmurnej, deszczowej Irlandii) taki wiszący w oknie slonecznik. Można się każdego dnia budzić i mieć slońce w oknie!!
Najlepsze jest to, że w trakcie wymiany wiadomości okazalo się, że obie w Irlandii mieszkamy w tej samej okolicy. Obie pochodzimy z tego samego miasta w Polsce. Obie chodzilyśmy do tego samego liceum. A teraz najlepsze, lepiej usiądźcie, obie przez jakiś czas mialyśmy tego samego chlopaka (na szczęście nie w tym samym czasie). Nieźle co?!? Świat to wielka wiocha! ;oD LOL

Thursday, March 27, 2008

Bamboo construction...




Habu bamboo tape - I knew this will be a risky experiment to knit a garment with a bamboo tape. I don't think it will work. The yarn sounds like shredded paper, feels like paper and looks like paper. I don't think I want to wear paper clothes.



Decision was made I am NOT making Frock Camisole with the bamboo. I am going to make a simple stockinette stitch triangular shawl with it. And I am going to add lovely icy beads for the WOW effect.




details soon ;o)