


No, just in case you're wondering, this picture was not taken in Poland. Nor was it taken last winter. Ladies and gentleman, the world is standing on its head. It's a picture of todays crazy weather in Galway. I love snow! But isn't it time for SPRING now? We had zero snowfalls during the winter, plenty of rain though. I'm telling you, we're all doomed. Global warming is going to get us all!
W razie gdybyście się zastanawiali, te zdjęcia nie zostaly zrobione ani w Polsce, ani nawet nie w środku zimy. Panie i Panowie, świat stanąl na glowie. Taki widok za oknem mam dziś. Zwariowana pogoda w Galway. A ja kocham śnieg! Ale czyż nie jest już czas na WIOSNĘ? (Tak swoją drogą to w Irlandii o ile dobrze pamiętam to mamy już wiosnę, tu lato zaczyna się w maju). Przez calą zimę w Galway nie spadl ani jeden platek śniegu, za to caly ocean deszczu. Mówię wam, świat się kończy. Efekt cieplarniany nas wykończy!Anyways, inside my house we definitely feel more springish then winterish. I even have a small garden with blooming flowers. And as new leaves keep appearing, I'm pretty sure there'll be more flowers too!
Przynajmniej w środku domu bardziej już wiosennie niż zimowo. Nawet udalo mi się dorobić kwitnącego ogrodu. A że nowe listki pojawiają się co chwila, pewna jestem że będę miala jeszcze więcej kolorowych kwiatuszków!I have no time for big projects at the moment. Aleita Shell is snoozing and so is the GreenGable. Socks are slowly coming along, but I'm not in a hurry to finish them. My drawer at the moment is full of hand knitted socks.
Nie mam ostatnio czasu na duże, czasochlonne projekty. Aleita Shell pochrapuje w kącie razem z GreenGable. Skarpetki dziergają się powoli, ale i nie spieszy mi się z ich skonczeniem. Mam calą szufladę welnianych skarpet.I recycled some soft merino, my first ever handspun. I used some of it to finish off this hat, but since I wasn't a big fan of it, I ripped it and will use the yarn for something else. The white merino was needle felted yesterday into this:
Zrobilam wczoraj wiosenne porządki (w jednym pokoju), bo mi dziewczyny na ambicje weszly. Efektem tego jest recycling bielej merino i wlóczki którą zużylam kiedyś na zrobienie tej czapki. Merino poklulam wczoraj igielką i tak powstalo:It's not finished yet. I will felt a bit more and embroider it. Not sure what can it be used for though. Maybe as a window decoration? Hmmm...
Nie jest skończone. Będę kluc dalej a później trochę poozdabiam. Jeszcze nie wiem do czego to coś może slużyć. Heh, nie ma to jak spontaniczny projekt. Może jako dekoracja w oknie?
You know what... maybe I should pick up the GreenGalbe again. It is snowing outside. Winter is not giving up without a fight. Neither will I!
Tak się wlaśnie zastanawiam... może powinnam jednak wygospodarować trochę czasu na GreenGable. W końcu na zewnątrz wlaśnie spadl śnieg. Najwyraźniej zima się nie poddaję. Nie poddam się i ja!










